Wesele
Portret polskiej inteligencji i chłopstwa końca XIX wieku, których przedstawiciele spotykają się na weselu w bronowickiej chacie. Na ślub literata i mieszczucha (Pana Młodego) z chłopką z Bronowic (Panną Młodą) przybywają goście z dwóch środowisk: inteligencji krakowskiej i lokalnego chłopstwa. W trakcie suto zakrapianej nocy poszczególne postaci – m.in. Dziennikarz, Poeta, Gospodarz i Czepiec – spotykają symboliczne zjawy, które konfrontują ich z konkretnymi postawami, lękami i niespełnionymi aspiracjami narodowymi. Brak porozumienia między klasami, nieprzepracowane traumy historyczne uniemożliwiają jednak jakiekolwiek porozumienie – nawet jeśli tajemniczy Wernyhora, wręczając Złoty Róg, daje uczestnikom wesela szansę na zainicjowanie narodowowyzwoleńczego buntu.
Legendarny dramat Stanisława Wyspiańskiego wydawał się niemożliwy do przeniesienia na ekran. Wajda był jednak u szczytu mocy twórczych, do realizacji filmu zaprosił najwybitniejszych artystów z różnych dziedzin (za akustykę odpowiadali: Czesław Niemen, Eugeniusz Rudnik i Stanisław Radwan), zaangażował najlepszych aktorów polskich teatrów, wnętrze chaty zbudował w studio w Warszawie, a plenery nagrał w Krakowie i Bronowicach. Filmowi nadał niezwykłą energię obrazu, każąc Witoldowi Sobocińskiemu prowadzić kamerę w rytm muzyki granej na planie zdjęciowym. Stworzył imponującą feerię barw i dźwięków, genialnego rytmu, choreografii i dynamiki. Mało który film zasłużył na Oscara za montaż jak Wesele właśnie.
Ten pierwszy z filmów zrealizowanych w Zespole Filmowym „X” nasycony jest malarskimi cytatami i onirycznymi alegoriami, aktualizowanymi o symbole wciąż żywe dla polskiej świadomości lat 70. XX wieku. Nikt nie wierzył, że możliwa jest adaptacja Wesela Wyspiańskiego, a tymczasem to właśnie ten film, arcydzieło modernizmu, mimo tak gęstej narracji i arcypolskich odwołań, stało się dowodem uniwersalności języka Wajdy i żywotności polskiej kultury doby kontestacji.