Przekręt
Zanim Guy Ritchie ożenił się z Madonną, a potem uciekł do Hollywood, by kręcić wysokobudżetowe blockbustery, dał się poznać jako twórca niepodrabialnego filmowego stylu, który już na zawsze będzie się kojarzył z londyńską gangsterką. Choć niektórzy zarzucali mu podrabianie Quentina Tarantina, Ritchie wypracował własną manierę opartą na kąśliwych dialogach, charakterystycznej frazie, frenetycznym montażu i kalejdoskopach niezwykle barwnych postaci.
PRZEKRĘT uosabia wszystkie te cechy – i do dzisiaj pozostaje w karierze Ritchiego filmem najlepszym. Brad Pitt, Benicio Del Toro, Dennis Farina i Jason Statham u progu wielkiej kariery łączą tu siły, by opowiedzieć tyleż szaloną, co świetnie napisaną historię o nielegalnym boksie, brutalnych bukmacherach, ruskich gangsterach i walce o bezcenny diament.
Od premiery mogło minąć ponad ćwierć wieku, ale PRZEKRĘT nadal sprawdza się jako kino, które ma przede wszystkim sprawiać widzowi wielką frajdę.