Okrągły tydzień
Pełnometrażowy debiut reżyserski Shane’a Madowsa jest kwintesencją tego, za co kochamy jego kino. Nakręcony w czerni i bieli film, mógłby być pretensjonalnym, artystycznym kaprysem. Tu jednak forma jest nierozłącznie powiązana z rzeczywistością bohaterów – podkreśla zarówno monotonię, jak i szarość ich świata, w którym trudno o naiwną nadzieję. Humor nieustannie sąsiaduje z agresją. W typowym angielskim miasteczku robotniczym, młodzież nie ma nic ciekawszego do roboty, niż pogrążać się w nałogach i formować się w „braterskie gangi”. Alan Darcy (Bob Hoskins) – który sam był kiedyś w podobnym miejscu – daje im kontrpropozycję. Otwiera ośrodek treningowy, w którym młodzi ludzie mogą zająć się czymś, co daje perspektywy. Oferuje im regularne treningi bokserskie, alternatywę dla przepełnionego przemocą świata i uformułowanie nowej rodziny. Patchworkowo sklejonych w tym obrazie chłopaków, zabiera na obóz integracyjny do Walii, co z czasem sprawie, że stają się drużyną, nie zbiorem przypadkowych odrzutków! Punktem kulminacyjnym tej historii będzie udział w profesjonalnych zawodach bokserskich, które są szansą pokazania, jaką drogę przebył tu każdy z bohaterów. Nakręcony w Nottingham i jego okolicach film, trafnie pokazuje społeczne konsekwencje przemian gospodarczych lat 80. i początku 90. Obecne są tu zarówno bezrobocie, jak i osłabienie lokalnych wspólnot, podyktowana frustracją przemoc w rodzinie, sztywny zarys ról męskich i żeńskich, jak i absolutny brak perspektyw dla młodych ludzi, tak charakterystyczny dla ery thatcheryzmu. Podczas rozdania nagród BAFTA w 1998 roku, film został nominowany do nagrody im. Alexandra Kordy dla najlepszego filmu brytyjskiego. Madows zdobył również nagrodę FIPRESCI na Festiwalu Filmowym w Wenecji w 1997 roku. To przykład brytyjskiego kina społecznego z lat 90., ale przede wszystkim opowieść o sporcie, który ma dać zagubionym młodym ludziom dyscyplinę, poczucie przynależności i alternatywę dla bezsensownej przemocy, która ich otacza. To również historia człowieka, który chciał dać młodszym to, czego sam nie zaznał: nadzieję, że można inaczej. Uwierzyć, że mogą być czymś więcej, niż produktem własnego środowiska i czasów, a to gdzie się urodzili i jak dorastają, nie przesądza o ich przyszłości. Nie byłby to jednak film Madowsa, gdyby nie zostawiał nas z charakterystycznym poczuciem goryczy. Ring ma być miejscem, które daje poczucie panowania nad gniewem i tego, że jest się do czegokolwiek potrzebnym na tym świecie. Ostatecznie, jesteśmy jednak tylko ludźmi.
EN
Shane Meadows’ feature debut already contains many of the qualities that would come to define his cinema. Shot in black and white, the film could easily have felt like an affected artistic exercise. Instead, its visual style is inseparable from its characters, capturing both the monotony and the bleakness of a world where hope is in short supply. Humour and aggression sit side by side throughout.
In a typical English working-class town, young people have little to do beyond drifting into addiction and forming their own “brotherhoods”. Alan Darcy (Bob Hoskins), who once found himself in a similar position, offers them another way. He opens a boxing gym where they can train regularly, escape a world shaped by violence and begin to form a new kind of family. He takes this ragtag group of boys on a bonding trip to Wales and, over time, they become a team rather than a collection of outsiders. Their participation in a professional boxing tournament becomes the story’s climax and a chance to see just how far each of them has come.
Filmed in and around Nottingham, 24 7: TWENTY FOUR SEVEN captures the social consequences of the economic changes of the 1980s and early 1990s with striking accuracy. Unemployment, the erosion of local communities, frustration-fuelled domestic violence, rigid ideas of masculinity and femininity, and the complete lack of prospects for young people all form part of the landscape – hallmarks of the Thatcher era. At the 1998 BAFTA Awards, the film was nominated for the Alexander Korda Award for Best British Film, while Meadows received the FIPRESCI Prize at the 1997 Venice Film Festival. It is a fine example of 1990s British social-realist cinema, but above all a story about sport as a source of discipline, belonging and an alternative to the senseless violence surrounding these young men.
It is also the story of one man trying to give a younger generation what he never had himself: the hope that life can be different. Darcy wants them to believe they can become more than products of their environment and their time, and that where they were born or how they grew up does not have to determine their future. But this would not be a Shane Meadows film without its characteristic note of bitterness. The boxing ring is meant to offer a sense of control over anger and the feeling that one might still have a place in the world. In the end, though, we are only human.