„Chłopaki nie płaczą” czy „Boys will be boys” to sentencje, które wszyscy dobrze znają i przewijają się zarówno w kulturze, jak i życiu codziennym. W końcu są to oczekiwania społeczne ukute przez patriarchat. Współcześnie sporo się mówi o toksycznej męskości z intencją pokonywania przestarzałych wzorców, które miały przez lata ogromny wpływ na kulturę. Są to między innymi takie zachowania jak: stawianie na siłę i dominację, normalizowanie przemocy i mizoginii, unikanie bycia wrażliwym, ponieważ jest to równoznaczne ze słabością. Szczęśliwie współcześnie w kulturze próbuje się walczyć z tymi ideałami, dodając, że nie ma jednego modelu męskości, a sztywna definicja „prawdziwego mężczyzny” przynosi więcej szkody niż pożytku.
Również w kinie twórcy coraz częściej starają się ukazywać męskość zdrową i inkluzywną oraz poszukiwać różnorodnych, wielowymiarowych bohaterów męskich
W kulturze przez długi czas role płciowe były bardzo wyraźne, a tak zwany male gaze (męskie spojrzenie) był normą: mężczyzna to ten silny i niezłomny, kobieta to bohaterka delikatna i słaba. W kinie lat 30. można jednak zauważyć znacznie ciekawsze postaci kobiece, które bywały przebojowymi postaciami, a aktorki występowały niemalże na równi z gwiazdami męskimi. Nie obawiano się wtedy bohaterów męskich o większej wrażliwości i emocjonalności, ale niestety zmieniło się to po drugiej wojnie światowej. Ten globalny konflikt pokazał, że kobiety potrafią stanowić o sobie i nie są tak delikatne, jak kiedyś je przedstawiano, dlatego w kinie pojawiła się potrzeba podniesienia poprzeczki męskości jeszcze wyżej. Gwiazdorzy tamtych czasów tacy jak John Wayne, Gary Cooper czy Gregory Peck przedstawiali ideał mężczyzny oparty na sile i opanowaniu. Męskie emocje ograniczały się do agresywnych lub erotycznych, a jeśli były pozytywne, to tylko w stosunku do żon i kochanek. Wszystkie inne emocje traktowano jako przejaw słabości lub nieheteronormatywności, co niestety wzmacniało tylko homofobię. Kolejne 40 lat w kinie pokazywało zarówno wrażliwych facetów (ale często przy tym „mniej męskich”), jak i hipermęskich, wokół których narastał kult (np. bohaterowie Clinta Eastwooda, Sylvestera Stallone). Współcześnie dostrzegamy dobre zmiany: po pierwsze, wiele ról kiedyś przeznaczonych dla białych mężczyzn otrzymują również kobiety i niebiali mężczyźni; po drugie, odchodzi się od znanego, tradycyjnego modelu męskości i widzimy bohaterów wielowymiarowych, często niespotykanych wcześniej w kinie. Natomiast męskość w duchu patriarchalnym jest przedstawiana w sposób krytyczny, otwierający dyskusje.
W związku z tymi zmianami w marcowym DKF Kamera proponujemy współczesne filmy przedstawiające złożonych bohaterów zachęcających do otwartej rozmowy o zdrowej męskości. Zaczniemy od „DUCHÓW INISHERIN” eksplorujących destrukcyjność tradycyjnej męskości i odcinania się od rozmowy o uczuciach. Gościem spotkania będzie psycholog Michał Sieński, a pokaz jest również w programie Przeglądu Kina Irlandzkiego. Następnie zobaczymy piękny film Dhonta „BLISKO” o młodych chłopakach wchodzących w dorosłość i po raz pierwszy doświadczających presję poddania się toksycznej męskości. Na końcu przedstawiamy „ŚWIATEŁKO W TUNELU” – wyjątkowy film, który w Polsce był pokazywany wyłącznie na festiwalach!
Bilety: 16 zł | Nie przyjmujemy rezerwacji.
PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY ZE ŚRODKÓW

reż. Martin McDonagh
Irlandia, USA, Wielka Brytania
2022
114’
Życie dwóch długoletnich znajomych znajduje się w impasie, gdy jeden z nich nagle kończy ich przyjaźń, co ma nieoczekiwane konsekwencje dla nich obydwu.
reż. Lucas Dhont
Belgia, Holandia, Francja
2022
105’
Wspaniale sfilmowany coming-of-age i zarazem uniwersalny film o akceptacji swoich błędów oraz nauce przeżywania najtrudniejszych emocji.
reż. Kelly O'Sullivan, Alex Thompson
USA
2024
115’
Dan, melancholijny budowlaniec w wieku średnim, pogrążonego w żałobie po rodzinnej tragedii. Zdystansowany od swojej oddanej żony i utalentowanej, ale mierzącej się z własnymi problemami córki Daisy, Dan odnajduje komfort i wspólnotowość w grupie amatorskich aktorów.